header

Nie jestem perfekcyjny, ale jestem cholernie blisko – i całe szczęście!

Czasami największe życiowe objawienia przychodzą z najmniej oczekiwanych miejsc.
Mnie ostatnio natchnęła… koszulka.
A konkretnie napis na koszulce mojej koleżanki Michelle z pracy.
Szwedzki cytat: „Jag är inte perfekt men jävligt nära” – czyli:
„Nie jestem perfekcyjny, ale jestem cholernie blisko”.
No i BAM – coś we mnie zaiskrzyło.

Z jednej strony to tylko śmieszny nadruk, z drugiej – perfekcyjne (nomen omen) podsumowanie tego, jak warto podchodzić do odchudzania, zdrowego stylu życia i… siebie samego.


Perfekcja to mit, a zdrowie to proces

W świecie pełnym filtrów (photoshop i inne), idealnych sylwetek na Instagramie i list „5 rzeczy, których absolutnie musisz unikać po 18:00”, łatwo popaść w paranoję.
Ale odchudzanie – tak jak życie – to nie jest sprint.
To bardziej coś w stylu długiego spaceru z przerwami na pizzę.

Dążenie do perfekcji często kończy się frustracją, zniechęceniem i (o ironio) zajadaniem stresu.
A przecież nie trzeba być perfekcyjnym, żeby czuć się dobrze we własnym ciele.
Wystarczy być cholernie blisko – cokolwiek to znaczy dla Ciebie.


Dlaczego warto mieć luz?

  1. Nie ma jednej definicji sukcesu
    Dla jednej osoby sukcesem jest zrzucić 5 kg, dla innej – po prostu regularnie chodzić na spacery.
    Nie porównuj się do innych, tylko działaj na swoich zasadach.
    Ale też niech inni będą dla Ciebie inspiracją – to bardzo ważne
  2. Śmiech spala kalorie
    No dobra, może nie tyle co trening HIIT, ale serio – podejście z humorem pomaga przetrwać trudniejsze dni.
    A te się zdarzają każdemu.
    Nawet tym „idealnym” na Instagramie.
  3. Samoakceptacja to nie poddanie się
    To wybór: żeby traktować siebie dobrze tu i teraz, nie dopiero „jak schudnę 10 kilo”.
    To podejście daje o wiele więcej motywacji niż wieczne niezadowolenie.

Zamiast perfekcji – progres

Codzienne wybory: trochę więcej wody, trochę mniej scrollowania przed snem, krótki spacer zamiast serialu, albo kilka kartek książki.
Każdy z tych kroków to dowód, że jesteś „cholernie blisko”.
I o to właśnie chodzi!
Nie o bycie idealnym – tylko o bycie lepszą wersją siebie, krok po kroku.


Podsumowanie: Bądź swoim fanem

Nie czekaj na dzień, w którym w końcu „będziesz wyglądać jak trzeba”.
Wyglądasz dobrze już teraz – bo robisz coś dla siebie.
A jeśli jeszcze przy tym potrafisz się uśmiechnąć, mieć dystans i nosić napisy w stylu „Nie jestem perfekcyjny, ale jestem cholernie blisko” – to jesteś totalnym zwycięzcą.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *