Moja droga, Twoja droga, nasza droga
Nie ma powrotu. Spal za sobą mosty.Takie nastawienie towarzyszyło mi od samego początku. Postanowiłem iść na wojnę i nie brać jeńców. Może brzmi to groźnie, ale jest to tylko metafora. Nadszedł moment, w którym uświadomiłem sobie, że byłem otyły – tak, otyły. Tak jak alkoholik musi uświadomić sobie, że jest uzależniony, tak i ja musiałem…
